Dzień Zmarłych

Dla większości ludzi Dzień Zmarłych to listopadowe dwa dni w roku odwiedzania bliskich na cmentarzach i zadumy nad przemijaniem. Ja myślę o śmierci codziennie, od kiedy wiem, co kryje się za każdym hamburgerem, który zjada przechodzień na ulicy, każdym mlekiem wypitym do kawy przez znajomych w pracy czy każdym futrem widzianym w witrynie drogiego sklepu. Lista rzeczy dla których ludzkość poświęca tak samo cenne, jak ludzkie, życie zwierząt jest niewiarygodnie i przerażająco długa. Statystyki są jeszcze gorsze. Według danych GUS za 2016 rok (link poniżej), tylko w Polsce zamordowano na mięso ponad 1 miliard 150 milionów zwierząt gospodarskich oraz około 8 milionów zwierząt futerkowych. A przecież każde z tych zwierząt czuło i miało pragnienie życia, nie mniejsze niż my – ludzie, nasz ukochany pies czy kot. Dla mnie Dzień Zmarłych jest także ich dniem. Nie mają imion ani grobów, a ich życie było marne i brutalne jak śmierć, która nadeszła przedwcześnie. Myślę o nich z nieustającym bólem w sercu i wybieram weganizm.

Udostępniajcie! Niech ludzie zrozumieją, że życie zwierząt ma taką samą wartość…

Przeczytajcie doskonały artykuł działacza społecznego, artysty i weganina – Darka Gzyry pt. “Święto zdechłych”

Dla zainteresowanych dokładnymi danymi – Raport GUS: Zwierzęta gospodarskie w 2016r.