Nie kupuj kosmetyków testowanych na zwierzętach

Myszka Miki – najbardziej znana myszka na świecie dziś staje w obronie zwierząt wykorzystywanych do testowania kosmetyków! Życie jej prawdziwych mysich krewniaków, ale także szczurów, królików, czasem nawet kotów i psów to nie bajka, tylko koszmar… Znane wszystkim z reklam formuły w stylu “no more tears” to morze łez i bólu dla zwierząt, na których oczach i skórze takie kosmetyki były testowane. Większość konsumentów nie zdaje sobie sprawy z tego, że największe koncerny takie, jak: Henkel, Procter & Gamble, Unilever, Johnson &Johnson, L’Oreal, Estee Lauder, Coty… nadal testują na zwierzętach swoje produkty. Za reklamami uśmiechniętych dzieci i pięknych kobiet kryją się niezliczone ilości zwierząt, których ciała wypaliły kosmetyki lub pojedyncze składniki używane do ich produkcji. Nivea, Dove, AXE, Gillette, Garnier, VICHY, Avon, Clarins, Mary Kay, Clinique, Maybelline, etc.,… większość kosmetyków dostępnych w sklepach w tej chwili jest okupiona bezsensownym cierpieniem. Nieświadomi konsumenci kupując produkty tych firm niestety wspierają ten proceder.

Prosimy: Nie kupuj kosmetyków testowanych na zwierzętach! – wybierz alternatywy Cruelty Free! Każdy codzienny wybór ma znaczenie. Polecamy również blog o wegańskich kosmetykach, czyli nie tylko nietestowanych na zwierzętach, ale także niezawierających żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. Logical Harmony

Warto inwestować pieniądze w firmy, które budują lepszy świat!
#govegan #vegancosmetics #wegańskiekosmetyki #crueltyfree#stopanimaltesting