About me

Roślinna PROPAGANDA <3

Cześć! Mam na imię Maja, a to jest moja wegańska propaganda <3

Weganizm to dla mnie nie tylko kuchnia i dieta. To tylko na początku trudna zmiana. To stan wiedzy i świadomości, który nie pozwala już beztrosko cieszyć się wszystkim, co jest łatwo dostępne. To codzienne świadome wybory, które mają realny wpływ na rzeczywistość i czynią mnie zdrowszą. To wreszcie wielka radość i przyjemność każdego dnia, że czynnie uczestniczę w czymś, co zmieni Świat na lepsze. To jest Roślinna Strona mojego życia!

Kiedy kilka lat temu postanowiłam zostać weganką byłam „kompletnie zielona”! Nie raz i nie dwa swoimi pytaniami czy też zapałem początkującego naraziłam się zarówno mięsożercom, jak i weganom. No cóż… nie myli się tylko ten, kto nic nie robi! Nie obce są mi kłótnie rodzinne przy stole, niedowierzanie w prawdziwość moich motywów, w moją wytrwałość. Nierzadko wciąż czuję się wyobcowana wśród bliskich mi osób, które przecież nadal kocham, nawet jeśli nie idą moją drogą… Codziennie zmagam się z bólem spowodowanym świadomością jakie krzywdy ludzie wyrządzają zwierzętom. Niestety bez tej świadomości nie ma motywacji do zmiany. Kluczem do zmiany jest tylko wiedza.

Praktycznie każdego dnia dowiaduję się czegoś nowego. I ponieważ wiem jak trudno, szczególnie na początku, odnaleźć się w nowej rzeczywistości, będę dzieliła się tu z Wami moimi małymi i wielkimi odkryciami, przemyśleniami oraz pomysłami.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, być może nawet najważniejsza teraz. Moje bardzo osobiste odkrycie sprzed kilku lat, kiedy wybrałam się na protest w obronie zwierząt wykorzystywanych w cyrkach, którego nie było… To znaczy był, ale tylko wirtualnie, na facebooku. Wtedy zrozumiałam, że albo zrobię coś sama, albo nic się nie wydarzy… dlatego w kolejny weekend, z pomocą doświadczonych osób z Kampanii Cyrk Bez Zwierząt zorganizowałam swój pierwszy w życiu legalny protest, na który zresztą przyszedł tylko mój przyjaciel (Dzięki Krzyśko!). W kolejnych tygodniach było już tylko lepiej! Wspólnie, wraz z kolejnymi dołączającymi fajnymi ludźmi, zrobiliśmy jeszcze sporo zamieszania. Działanie. Jakiekolwiek. Małe czy duże, nie ważne. Działanie daje siłę i wielkie pocieszenie. Zwierzęta nie mają głosu, nie obronią się same, dlatego my musimy działać. Jest tyle fantastycznych akcji na rzecz zwierząt i przyrody. Wystarczy tylko się przyłączyć. Aktywizm dla zwierząt to teraz nieodłączna część mojego życia. Życzę każdemu, żeby poczuł w sobie tą moc sprawczą i działał tak, jak tylko może najlepiej.

Wegańska moc niech będzie z Wami!

P.S. Ile ludzi, tyle pomysłów. Jeśli chcielibyście coś zadziałać razem, napiszcie koniecznie!